Ja jestem profesjonalistką i absolutnie nie chciałabym doprowadzić do sytuacji, w której ktoś mógłby mi zarzucić, że coś zrobiłam, żeby ułatwić zadanie osobie, którą znam. To była krótka rozmowa z producentami i od razu mi powiedzieli, że będą wyjątkowo pilnować tego, żebym była rozdzielona, dlatego że oni też nie chcieli mieć nieprzyjemności ze strony innych uczestników, więc naprawdę i autentycznie, Karolina może to potwierdzić, przez 40 dni nie zamieniłyśmy ani słowa.
Ze słów Kingi można wywnioskować, że jeśli Karolina wytrwała w programie 40 dni, czyli tyle ile trwają zdjęcia, to najprawdopodobniej doszła do finału:
40 dni... tyle trwał cały program, ale tyle dni, ile spędziłyśmy tam razem, nie zamieniłyśmy ani słowa.
Myślicie, że żona Piotra Kraśki wygrała, a może okazała się… agentem?