Agata Trzebuchowska dostała propozycję roli od Marca Cherry'ego. Jak donosi magazyn Fakt, producent zaczepił ją na oscarowej gali i bez ogródek zaproponował jej pracę, a co za tym idzie karierę i sławę w Hollywood.
To, że producent zauważył Agatę w tłumie światowych gwiazd to po pierwsze zasługa jej talentu, a po drugie bardzo oryginalnej urody.
Jednak Agata odmówiła producentowi. Twardo trzyma się danego raz przyrzeczenia: Ida jest jej pierwszą i ostatnią rolą.
Beata Tyszkiewicz nie dziwi się jej decyzji. Uważa, że Agatę trzeba zostawić w spokoju i poczekać, aż opadnie "oscarowy pył bitewny".
Agatę w kawiarni zaczepiła Małgorzata Szumowska. Potem poleciła ją Pawłowi Pawlikowskiemu, który od razu zakochał się w aktorce. I tak powstało polskie arcydzieło, które przyniosło nam Oscara.
Fot. ons[/caption]