Agata na szczęście nie jest osobą zgorzkniałą i o całej tej sytuacji wypowiada się ze spokojem:
Kamera nas kocha, jesteśmy interesującą rodziną. Nie można napisać książki wspólnie, bo każdy ma inny punkt widzenia. Moi rodzice znali się od dziecka. Ta książka to nie jest science fiction, jest na dokumentach oparta. Najstarsi zwykle są liderami rodziny, tak jesteśmy programowani, żeby się zająć młodszym rodzeństwem. Jesteśmy owocem miłości naszych rodziców. Czuje się utkana z miłości. Rodzice żyli według własnego sumienia, stworzyli rodzinę, która jest fenomenem. To są słowa profesorów.
Sławne siostry Steczkowskie na razie nie zabrały głosu w sprawie książki, ale Agata się tym zupełnie nie martwi i przekonuje, że rodzina Steczkowskich to nie tylko dwie najbardziej znane Steczkowskie ale również kilka innych osób:
Oglądalibyście film na podstawie książki Agaty Steczkowskiej?