Zespół Łzy z Sarą Chmiel w środę oświadczył, że zarejestrował nazwę "ŁZY" jako "słowny Znak Towarowy Unii Europejskiej (nr 019322256)". "Przysługuje nam WYŁĄCZNE prawo ochronne do posługiwania się tą nazwą w działalności muzycznej, koncertowej i wydawniczej. Rejestracja ta potwierdza ochronę prawną marki Łzy i porządkuje kwestie związane z jej używaniem. To potwierdzenie i prawna ochrona marki, którą wspólnie tworzymy od blisko 30 lat" – napisali. Do sprawy już odniósł się Adam Konkol, który po rozstaniu z dotychczasowym składem uformował nowy zespół o tej samej nazwie.
Anna Wyszkoni: "Nie podałabym dziś ręki Adamowi Konkolowi. Boli mnie, że niszczy naszą historię" [CAŁY WYWIAD]
Adam Konkol reaguje na oświadczenie zespołu Łzy
Adam Konkol już na wstępie oświadczenia podkreślił, że "ostatnie dni są dla niego jednymi z najtrudniejszych od wielu lat". Podkreślił:
To ja ponad 30 lat temu założyłem ten zespół. To ja wymyśliłem nazwę Łzy. To z mojej pasji, marzeń i pracy narodził się zespół, którego piosenki towarzyszą milionom ludzi do dziś. Dzisiaj dowiaduję się, że osoby, które zaprosiłem do zespołu, próbują przekonać świat, że nie mam prawa do nazwy, którą sam stworzyłem.
"Nie potrafię opisać, co czuje człowiek, który przez całe życie budował coś od zera, a później słyszy, że nie może już tego nazywać swoim. Tego bólu, bezsilności i rozczarowania nie da się opisać słowami" – napisał muzyk.
Adam Konkol zapowiada dalszą walkę o Łzy
Adam Konkol oznajmił, że "oczywiście nie zamierza się z tym pogodzić", po czym zapowiedział, że będzie walczył o prawa do nazwy "Łzy". Napisał w oświadczeniu:
Będę odwoływał się od każdej decyzji i będę dochodził swoich praw przed sądem. Sprawa nie jest prawomocnie zakończona i wierzę, że ostatecznie zwycięży prawda i fakty.
"Dla mnie nazwa »Łzy« to nie znak w rejestrze. To tysiące koncertów, setki napisanych piosenek, miliony wspomnień i całe moje dorosłe życie. Życie po raz kolejny pokazało mi, że nie warto być dobrym człowiekiem. Częściej wygrywa ten, kto jest chytry, podstępny i lepiej odnajduje się w procedurach. Mimo wszystko nie zamierzam rezygnować z walki o to, co uważam za swoje. Na tę chwilę nadal, tak jak do tej pory, będę występował pod nazwą »Łzy Adam Konkol«. (...) I wiecie co? Najważniejszego nikt nie jest w stanie mi odebrać. Bo wy byliście ze mną wtedy, gdy nazwa Łzy należała tylko do mnie. Jesteście ze mną dziś, kiedy gramy jako »Łzy Adam Konkol«. I wierzę, że będziecie ze mną jutro – niezależnie od tego, co zostanie napisane w jakimkolwiek rejestrze" – napisał.
Adam Konkol na koniec oświadczenia zapowiedział, że "ta historia jeszcze się nie skończyła". "Oczywiście wiele osób nabierze się na »wydmuszkę« bez emocji i historii, sprzedawaną i owiniętą w papierek o nazwie »Łzy«, ale...kto wie, ten wie, na szczęście coraz więcej ludzi jest świadomych" – napisał muzyk.
Historia konfliktu Łez z Łzami
Adam Konkol w 2021 r. rozstał się z kolegami, z którymi od lat 90. grał w zespole Łzy. Od tamtej pory istnieją na rynku dwie formacji o tej samej nazwie, przy czym grupa Konkola ma dopisane jego imię i nazwisko. Muzyk ujawnił w jednym z oświadczeń, że praca w jego dawnym zespole "od jakiegoś czasu (dłuższego) nie szła, jak powinna, z naciskiem na nie szła w ogóle", a byli koledzy chcieli go okraść, próbując zarejestrować nazwę "Łzy" w Urzędzie Patentowym jako własną. Ci w odpowiedzi odparli:
Jesteśmy już trochę znudzeni ciągłym nękaniem, hejtem, oskarżaniem nas o kradzież naszych własnych piosenek, które wspólnie tworzyliśmy i zwykle staramy się ignorować tego typu ataki.
Grupa z Sarą Chmiel w styczniu 2025 r. ogłosiła, że Urząd Patentowy RP przyznał im prawo do używania nazwy "Łzy" i do domeny internetowej.