Potwierdzam, Ryszarda Kotysa nie zobaczymy już w serialu - powiedziała w Super Expressie osoba z produkcji.
Mało kto wie, że to właśnie on miał początkowo wcielić się w kultowego Ferdka.
Scenarzyści tego serialu pamiętali mnie z desek wrocławskiego teatru i z filmów. Zapomnieli tylko, że już trochę inaczej wyglądam i mam więcej lat. Gdy okazało się, że do roli Ferdka jestem po prostu za stary, zaproponowali mi zagranie Mariana Paździocha. Początkowo miał to być epizod, a z czasem bardzo się rozrósł. I tak już zostało - wyznał Kotys w jednym z wywiadów.
Aktor nie pojawi się zarówno w trwającym właśnie sezonie serialu, jak również w kolejnym, którego nagrania już potwierdzono. Fani po pierwszych odcinkach bez udziału Paździocha nie mają wątpliwości, że serial dużo stracił. Swoje żale wylewali na Facebooku.
- Bez Ryszarda Kotysa w roli Miariana Pazdziocha serial się powoli kończy. Pazerność scenarzysta i reżysera doprowadzi serial do ruiny.
- Jeśli nie będzie Paździocha to nie warto oglądać.
Na odejściu serialowego Mariana zyska wątek Ferdka i Heleny Paździochowej. Sąsiedzi bowiem zbliżą się do siebie.