Jeszcze kilka lat temu Dominika Tajner mierzyła się z wagą, a dziś pokazuje sylwetkę, którą sama określa jako efekt długiej pracy. Jak wynika z jej wypowiedzi, impulsem do działania nie była wyłącznie chęć poprawy wyglądu, ale przede wszystkim problemy zdrowotne, które skłoniły ją do uporządkowania stylu życia.
Dominika Tajner szczerze o Michale Wiśniewskim. „Dlaczego kobiety od niego odchodzą?” Wspomniała też Mandarynie.
Dieta Dominiki Tajner: bez restrykcji, za to z planem
Tajner podkreśla, że nie korzystała z Ozempiku, choć — jak relacjonowano — w sieci pojawiały się takie oskarżenia. Zamiast tego zdecydowała się na współpracę ze specjalistą i zaczęła planować jedzenie w oparciu o konkretne założenia. Sednem nie były skrajne wyrzeczenia, lecz trzymanie się wskazanych proporcji białka, węglowodanów i tłuszczów oraz gotowanie w zgodzie z nowymi nawykami. Jak mówiła w programie "Mówię wam": - Do tego doszła dieta, ale żadna rygorystyczna. Skorzystałam z porady dietetyka, który tylko rozpisał mi, ile powinnam przyjmować białko, węglowodany i tłuszcze. Pod te uwagi zaczęłam sobie gotować, nie znaczy to jednak, że jak bardzo mam na coś ochotę, to sobie odmawiam - wspominała.
Celebrytka wskazywała, że pierwsze kroki w stronę nowego stylu życia postawiła jesienią 2023 roku.
Metamorfoza Dominiki Tajner była procesem. Nie liczyła na cud
Pierwsze kroki poczyniłam jesienią 2023 roku. W tamtym czasie poważnie chorowałam, miałam problemy z układem hormonalnym, jelitami, a lekarze długo nie potrafili postawić właściwej diagnozy. To i inne problemy sprawiły, że bardzo przytyłam i ważyłam prawie 100 kg — wyznała Tajner w wywiadzie dla poradnikzdrowie.pl.
Dominika Tajner nie schudła w ciągu kilku tygodni. Był to dla niej proces, rozłożony na miesiące, dzięki czemu jednak efekty, które osiągnęła, są tak zadowalające i trwałe.