W zeszłym tygodniu piosenkarz zdradził Jastrząb Post, w jaki sposób rodzina będzie spędzała święta.
Bardzo rodzinnie. W domu, w rodzinnej atmosferze. Na razie aurę na Podlasiu mamy bardzo mroźną, śnieżną, wspaniałą. Zimę uwielbiam. Czyli domowa atmosfera, najbliższa rodzina, rozpalony kominek, w tle kolędy, może sam troszeczkę pogram na gitarze i pośpiewamy wspólnie. Uwielbiam Święta Bożego Narodzenia. Wnusia będzie towarzyszyć – powiedział.
Dodał, że ma już wybrane prezenty, zakupione zresztą poza granicami Polski.
Prezenty są wybrane. Ja w tym roku sporo wyjeżdżałem na koncert zagraniczne – Stany Zjednoczone, Chicago, Kanada, Nowy Jork, ostatnio byłem w Niemczech, Berlinie, Liverpoolu, Londynie, więc był czas na zrobienie prezentów. Wszystko z zagranicy, wszystko przygotowane. Prezenty czekają. Niczego nie odkładam na ostatnią chwilę – podsumował.
Niestety w tym roku święta Zenka, Danuty i Daniela będą musiały się odbyć bez jednego z członków rodziny. Kilka miesięcy temu zmarł ukochany pies Martyniuków, suczka Chica. W rozmowie z Super Expressem muzyk powiedział, że jeszcze nie jest gotowy na to, aby przygarnąć nowego czworonoga. Rana po utracie przyjaciela wciąż jest świeża.
Na razie nie chcemy. Danka mówi i ja też wiem, że kolejny piesek już nie będzie taki sam jak Chica. Być może kiedyś coś się zmieni, ale na dzień dzisiejszy nie chcemy nowego zwierzaka. Za bardzo się człowiek przywiązuje. Tydzień czasu płakaliśmy, jakbyśmy utracili co najmniej najukochańszą córeczkę – powiedział zasmucony Zenek.
Jesteśmy pod wrażeniem tego, jak Martyniukowie traktują zwierzęta. Brawo!
A wy macie jakieś czworonogi?