Ewelina przybrała strategię milczenia i jedynie wydała oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Jej były mąż jest bardziej rozmowny. Niedawno w Super Expressie zdradził, że na oku ma kolejną kandydatkę do swojego serca. Pomimo że jego małżeństwo zakończyło się z hukiem, nadal wierzy w prawdziwą miłość:
Nie straciłem wiary w miłość. Jestem pewien, że kiedyś zwiążę się z mądrą, uczciwą kobietą, która będzie mnie szczerze kochać za to, jaki jestem, i nie będą jej interesowały pieniądze mojego ojca, ale nie w Polsce. Marzę o normalnej rodzinie. Chciałbym mieć dzieci, które mógłbym wychowywać, patrzeć jak dorastają, bawić się z nimi i cieszyć. Może niedługo los znów się do mnie uśmiechnie – mówi Daniel.
Na temat rozwodu Daniela niejednokrotnie wypowiedziała się jego mama, Danusia, która stawała w obronie syna. Jak donosi Plotek, zupełnie inne zdanie w tej sprawie ma Zenek Martyniuk. Informator portalu podaje, że właśnie dlatego w rodzinie Martyniuków zdarzały się kłótnie:
Zenek jest załamany. Uważa, że Daniel powinien ponosić konsekwencje swoich wyborów i zacząć zachowywać się jak dorosły facet. Na tym tle dochodziło w ostatnich tygodniach do wielu kłótni z żoną, która mimo kolejnych afer, stała twardo po stronie syna. Ale nawet ona zrozumiała, że nie tędy droga. Oni w ogóle nie przejmują się reputacją i wizerunkiem, chcą tylko, żeby Daniel się uspokoił. Boją się, że sytuacja będzie eskalować i przez niego nie będą mieli kontaktu z wnuczką — komentuje osoba z otoczenia rodziny.
Chociaż rodzice Daniela zdają sobie sprawę z tego, jego zachowanie jest dalekie od ideału, na razie nie planują pozbawić go pieniędzy. Wiedzą, że przez to ich syn mógłby wylądować na ulicy. Tego by nie chcieli:
To raczej nie wchodzi w grę, w końcu to ich syn. Nie pozwolą, żeby wylądował na ulicy. Poza tym, próbowali już grać tą kartą w przeszłości i pomagało to tylko na chwilę.
Myślicie, że po tych doniesieniach młody Martyniuk weźmie się w garść i się ogarnie?