W środę, 22 lipca Blanka Lipińska obchodzi 41. urodziny. Pisarka słynie z tego, że bardzo otwarcie dzieli się z fanami kulisami ze swojego życia. Gwiazda nie unika trudnych tematów i chętnie opowiada również o kwestiach związanych ze swoim zdrowiem oraz zabiegami estetycznymi. Jakiś czas temu w swoich mediach społecznościowych poruszyła bardzo ważny problem, przyznając publicznie, że od lat zmaga się z poważną przypadłością. Okazało się, że autorka cierpi na dentofobię.
WIDEOBlanka Lipińska o remoncie domu w Hiszpanii. Ile wydała na remont?
Blanka Lipińska cierpi na dentofobię
Już kilka lat temu Blanka Lipińska opowiedziała w mediach społecznościowych o swojej fobii. Z tą boryka się w wiele osób, a konkretnie chodzi o dentofobię, czyli paniczny lęk przed dentystą. Nie należy jej mylić ze zwykłym, powszechnym dyskomfortem czy stresem przed bolesnym borowaniem. Dentofobia to głębokie zaburzenie lękowe, w którym pacjent odczuwa niekontrolowaną panikę na samą myśl o dentyście, dźwięku wiertła, a nawet charakterystycznym zapachu przychodni. Strach potrafi być tak silny, że cierpiące na niego osoby latami unikają leczenia, co w konsekwencji często prowadzi do poważnych problemów ze zdrowiem jamy ustnej.
Blanka Lipińska o swojej przypadłości
W przypadku Blanki Lipińskiej lęk przed dentystą był na tyle silny, że pisarka musiała poszukać specjalistycznej pomocy, by móc w ogóle zasiąść w fotelu stomatologicznym. Aby oszczędzić sobie ekstremalnego stresu i ataków paniki podczas usuwania ósemek czy korygowania zgryzu, gwiazda zdecydowała się na leczenie zębów w sedacji, czyli pod narkozą w asyście anestezjologa. Jej szczere wyznanie w internecie spotkało się z ogromnym odzewem. Przy okazji Lipińska pomogła odczarować problem i udowodniła innym przerażonym pacjentom, że współczesna medycyna oferuje komfortowe rozwiązania nawet dla najbardziej zestresowanych.
Cierpię na dentofobię, czyli paniczny lęk przed dentystą. I nie dotyczy to tylko borowania. Dlatego, żeby zaoszczędzić sobie stresu, wykupiłam mniej stresującą opcję z anestezjologiem, żebyście widzieli, jakie przeboje przechodziła ze mną ekipa kliniki, ale najlepsze jest to, że wszyscy lekarze tam to rozumieją i nie czułam się jak wariatka - wyznała pisarka.