Blanka Lipińska znana jest z tego, że otwarcie dzieli się swoimi opiniami w mediach społecznościowych. Tym razem pisarka zabrała głos w bieżącej debacie politycznej. Na swoim profilu na Instagramie autorka odniosła się do zawetowania przez Karola Nawrockiego jednej z ważnych dla niej ustaw. Chodzi o regulację związków partnerskich i praw osób żyjących w relacjach pozamałżeńskich. Pisarka nie gryzła się w język!
Michał Koterski o zakazie sprzedaży alkoholu. Jakie ma zdanie w tym temacie?
Blanka Lipińska ostro skomentowała weto prezydenta
Wpis celebrytki był bezpośrednią reakcją na niedawną decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który 17 lipca zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. Rządowy projekt miał na celu uregulowanie podstawowych kwestii życiowych par żyjących w nieformalnych związkach, dając im m.in. ułatwienia w dostępie do informacji medycznej czy w sprawach majątkowych. Prezydent uargumentował weto tym, że ustawa tworzyła instytucję zbliżoną do małżeństwa, co w jego ocenie naruszało ochronę tego szczególnego statusu przewidzianą w konstytucji. Lipińska podczas zorganizowanego Q&A wyjaśniła, że zupełnie jej to nie dziwi.
Dziwi Was to? Przecież niektórzy mają mental rodem ze średniowiecza i uważają, że mogą decydować o cudzej prywatności zasłaniając się dobrem ogółu. Jakby serio to im przyświecało to zrobiliby referendum, a nie pozwalali decydować jednemu człowiekowi o PRYWATNYM życiu reszty - napisała Lipińska.
Blanka Lipińska ostro odpowiada internautce
Słowa Lipińskiej wywołały reakcję jednej z jej obserwatorek, która postanowiła odpowiedzieć na udostępnioną relację w wiadomości prywatnej. Zrzut ekranu z tą konwersacją stał się osią kolejnego wpisu pisarki. Internautka stanęła w obronie prezydenckiego weta i wyraziła swoją krytykę wobec zwolenników zawetowanego prawa.
Brawo. Konstytucja mówi wyraźnie, że związek jest z kobiety i mężczyzny. Wałęsa przecież krzyczy: "Konstytucja, konstytucja"! Co was lewaków dziwi? - napisała.
W odpowiedzi na tę wiadomość Blanka Lipińska postanowiła udostępnić konwersację publicznie i stanowczo odnieść się do argumentacji obserwatorki, wskazując na własną sytuację.
Zaskoczę cię, Justynka, ale mimo że mam krótkie włosy, gwarantuję ci, że jestem kobietą z krwi i kości, a mój partner pełnoprawnym mężczyzną. I żadnej alternatywy dla przestarzałej instytucji małżeństwa nie mamy... I co teraz? Jak umrę, to rozumiem, że ty i tobie podobni zapłacą za mojego faceta 20 proc. podatku od spadku? Bo nasze życie to przecież wasza sprawa - odparła Blanka Lipińska.