Make Life Harder to platforma znana z inicjatyw charytatywnych oraz angażowania się w różnorodne akcje społeczne. Jednym z najbardziej imponujących osiągnięć tej grupy było zorganizowanie zbiórki podczas 30. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdzie bez rozgłosu medialnego udało się zebrać imponującą kwotę ponad 2 mln złotych. W tym roku pobili swój rekord. To pokazuje nie tylko siłę społeczności internetowej, ale także kreatywność członków MLH, którzy potrafią przyciągnąć uwagę internautów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Mandaryna o wspieraniu WOŚP. Co myśli o osobach, które nie angażują się w pomoc?
Make Life Harder zbierało pieniądze dla WOŚP
Już od kilku lat społeczność zebrana wokół Make Life Harder Jakobe Mansztajna zrzuca się do wspólnej e-skarbonki, wspierając w ten sposób ideę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W zeszłym roku ustanowili kolejny rekord, przekraczając 3 miliony złotych. W tym roku pobili go o kolejne 12 tysięcy zł.
Wszystko okraszone było elementem humorystycznym. Jakobe Mansztajn obiecał, że jeśli w skarbonce znajdzie się milion złotych, to wyrzuci śmieci. Przy półtora miliona zjadł marcepanowe Merci, którego nie lubi. Po tym, jak do skarbonki dorzucono kolejny milion, zrobił pranie, a przy 2,5 miliona położył córkę spać.
CZYTAJ TAKŻE: Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 2025. Tyle było podczas Światełka do nieba
Borys Szyc włączył się w akcję Make Life Harder dla WOŚP
Kwota w skarbonce Make Life Harder ciągle rosła, a Jakobe Mensztajn zażartował, że po osiągnięciu trzech milionów zje kawałek sernika z rodzynkami, który dla wielu osób jest czymś, co nie przeszłoby im przez gardło.
Wtedy do akcji dołączył Borys Szyc, podbijając stawkę i stwierdzając, że przy 3 milionach na zbiórce MLH on sam zje cały sernik z rodzynkami. Ostatecznie kwota zbiórki wyniosła 3 050 305 zł, co jest na pewno imponującym wynikiem.
Teraz cała społeczność Make Life Harder oczekuje na komisyjne spożywanie sernika z rodzynkami przez Borysa Szyca.