Zdzisława Sośnicka pogrążona w rozpaczy po śmierci Zbigniewa Wodeckiego
Śmierć Zbigniewa Wodeckiego była okropnym ciosem nie tylko dla jego fanów, ale przede wszystkim dla rodziny i najbliższych artysty. Cała Polska zamarła na kilka chwil, gdy wiadomość o jego odejściu obiegła media - a choć pan Wodecki spoczął już na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, jego nieobecność wciąż zbiera swoje żniwo w sercach ludzi.
Zdzisława Sośnicka, która przyjaźniła się z Wodeckim przez wiele lat, jest zdruzgotana stratą muzyka. Zamknęła się w domu, pogrążyła w rozpaczy i mówi, że bez niego nie widzi sensu by wracać na scenę:
Wróciła do śpiewania tylko dla Zbyszka. Gdy patrzyła na reakcje widzów, dodawało jej to skrzydeł. Sama czuje się przed publicznością bardzo niepewnie. Zbyszek był jej podporą. Teraz znów zamknęła się w domu i nie chce mieć z nikim kontaktu - zdradziła Faktowi osoba z bliskiego otoczenia artystki
Para wielokrotnie pojawiała się razem na scenie. W tym roku świętowali wspólnie 40-lecie działalności Zbigniewa Wodeckiego na scenie i wykonali w duecie swój wielki przebój, Z tobą chcę oglądać świat.