Zbigniew Hołdys o swoim stanie zdrowia. "Padłem"
Zbigniew Hołdys zabrał głos po swojej nieobecności podczas pożegnania Wojciecha Morawskiego, który zmarł tydzień temu. W emocjonalnym wpisie na Facebooku muzyk wyjaśnił, co się stało i jak obecnie się czuje. Okazuje się, że ze zdrowiem muzyka nie jest najlepiej.
Zbigniew Hołdys opublikował w mediach społecznościowych szczery post, w którym odniósł się do sytuacji z ostatnich dni. Przyznał, że nie był w stanie pojawić się na zaplanowanym spotkaniu, mimo że bardzo tego chciał. W swoim wpisie nie tylko przeprosił, ale także podzielił się kulisami swojego samopoczucia.
Jak czuje się Maja Hyży? Czy jej choroba ma wpływ na jej zarobki?
Co ze zdrowiem Zbigniewa Hołdysa?
W piątek 10 kwietnia odbył się pogrzeb Wojciecha Morawskiego, który zmarł tydzień wcześniej po długiej chorobie. Wieczorem jego przyjaciele spotkali się, by go wspominać i oddać mu hołd poprzez muzykę, z którą Morawski związał swoje życie. Niestety, Zbigniew Hołdys nie dojechał na to spotkanie. Muzyk nie ukrywa, że cała sytuacja była dla niego trudna emocjonalnie.
Jest mi przykro, że nie mogłem wczoraj być o 18… – napisał na początku wpisu, podkreślając swoje rozczarowanie. – Ech… Żałuję, bo czytam, że było świetnie, muzyka grała, bębny Wojtka mimo jego nieobecności rządziły.
Jednocześnie zaznaczył, że cieszy się z udanego przebiegu wydarzenia i reakcji uczestników.
Cieszę się, że inni nie zawiedli i macie dzisiaj fajne wspomnienia – podkreślił.
Okazuje się, że wszystkiemu winny jest stan zdrowia Zbigniewa Hołdysa, który przechodzi przez intensywną rehabilitację, która wyczerpała go fizycznie.
Mam codzienne zabiegi rehabilitacji z użyciem terapii prądem, ultradźwiękami i innymi cudami, plus wysiłek fizyczny i wczoraj dopadło mnie zmęczenie takie, że padłem i spałem od 18 do 8 rano – przekazał.
Zbigniew Hołdys miał poważne kłopoty ze zdrowiem
Zbigniew Hołdys, od dłuższego czasu borykający się z kłopotami zdrowotnymi, podzielił się informacjami na ten temat. Artysta przeszedł przez trudny okres, gdy zmagania z wirusem ospy wietrznej na początku 2025 roku przerodziły się w kolejne komplikacje zdrowotne. Latem Hołdys trafił do szpitala, gdzie lekarze długo nie mogli ustalić właściwej diagnozy. Później przeszedł poważne złamanie ręki, które wymaga długotrwałej rehabilitacji.
Jestem po poważnym złamaniu, ale już jestem na etapie rehabilitacji, która potrwa wiele miesięcy - podzielił się Hołdys.
Mimo tych przeciwności muzyk nie traci optymizmu i zdołał nawet wystąpić na dwóch koncertach z Wojciechem Waglewskim, co świadczy o jego determinacji i dążeniu do powrotu na scenę. Pomimo trudności związanych z urazami, które w jego wieku bywają szczególnie dokuczliwe, artysta powoli dąży ku poprawie zdrowia.