Do tej pory królową na polskim rynku była Małgorzata Kożuchowska, tuż za nią czaiła się Basia Kurdej-Szatan, ale w 2018 obie musiały zrobić miejsce Joannie Brodzik. Aktorka, która po długiej nieobecności wraca na salony, jest zdecydowaną rekordzistką. Po długich negocjacjach Brodzik zdecydowała się wrócić do sagi o Rozlewisku i już w wiosennej ramówce zobaczymy ją w Pensjonacie nad rozlewiskiem.
Jak donosi Super Express, produkcja nie pokrzywdziła jej przy wypłacie, bo za dzień zdjęciowy aktorka otrzyma aż 10 tysięcy złotych. Dla porównania, Kurdej-Szatan dostaje 8 tysięcy za dzień, a Małgorzata Socha 7,5 tysiąca.
Na rynku gwiazd doszło do przetasowania. Dlaczego? Jeszcze kilka lat temu to Kożuchowska i Socha zarabiały ponad 10 tysięcy za dzień zdjęciowy. Teraz ich notowania spadły, a Joanna Brodzik niepodzielnie króluje w wiosennych ramówkach.
Jak myślicie, uda jej się utrzymać taką passę do końca roku czy przy okazji zimowej ramówki ktoś ją prześcignie?