Z taką chorobą musi mierzyć się Monika Miller. Pewne objawy była zmuszona UKRYWAĆ

Monika Miller od pewnego czasu otwarcie mówi o tym, że choruje na fibromialgię. Tak opisała w mediach społecznościowych, jakie elementy codzienności osoby przewlekle chorej potrafiła zatajać nawet przed najbliższymi.

Monika Miller szczerze o chorobieMonika Miller szczerze o chorobie
Źródło zdjęć: © KAPiF

Monika Miller, wnuczka byłego premiera Leszka Millera, od dawna dzieli się doświadczeniami związanymi z życiem z fibromialgią. To schorzenie wiąże się m.in. z utrzymującym się bólem mięśni i stawów, a także problemami ze snem oraz długotrwałym zmęczeniem. Celebrytka przyznawała, że choroba mocno zmieniła jej codzienność, a szczególnie trudne było dla niej to, że lekarze początkowo bagatelizowali objawy, tłumacząc je hormonami albo traktując jak hipochondrię.


WIDEO
Piotr Kraśko został zapytany o Skolima. "Nie mam pojęcia, kto to jest"


Monika Miller zmaga się z fibromialgią

W jednym z wpisów Monika Miller opisała realia osób żyjących z chorobami przewlekłymi, w tym z fibromialgią. Zwróciła uwagę, że przy takim schorzeniu część rzeczy bywa ukrywana - czasem również przed rodziną i przyjaciółmi.

Celebrytka zaznaczyła też, że zwyczajne dla wielu czynności - jak prysznic, odebranie dziecka ze szkoły czy przygotowanie obiadu - potrafią być dla niej skrajnie wyczerpujące. Przyznała, że towarzyszy jej również poczucie winy, gdy potrzebuje odpoczynku, nawet wtedy, gdy organizm wyraźnie daje sygnał, że bez przerwy nie da rady.

Oto rzeczy, które ukrywam z powodu choroby przewlekłej… I może ty też. 1. Jak bardzo boli naprawdę. Nauczyłam się to przeczekiwać z uśmiechem, nie dlatego że jestem silna, ale dlatego, że mam dość tłumaczenia. 2. Jak wyczerpujące są "normalne" zadania. Prysznic, odebranie dziecka ze szkoły, ugotowanie obiadu wyczerpują mnie w sposób, którego większość ludzi nie potrafi sobie wyobrazić. 3. Jak bardzo czuję się winna, że potrzebuję odpoczynku. Nawet wtedy, gdy moje ciało krzyczy, że go potrzebuje. 4. Jak samotna potrafi być choroba przewlekła. Bycie wśród ludzi i jednoczesne poczucie bycia niewidzialnym to zupełnie inny rodzaj bólu. 5. Jak bardzo opłakuję dawną wersję siebie. Energię, którą miałam. Wolność. Lekkość - napisała.

Monika Miller: "Nie jesteś słaby. Nie zawodzisz"

Monika Miller zaznaczyła, że osoby zdrowe często nie są w stanie wyobrazić sobie skali wyzwań, z jakimi codziennie mierzą się chorzy przewlekle. Jednocześnie zwróciła się bezpośrednio do tych, którzy walczą z ograniczeniami własnego ciała - zapewniła, że nie są "dramatyczni", słabi ani gorsi, a życie z fibromialgią lub inną chorobą przewlekłą wymaga ogromnej wytrwałości:

Jeśli żyjesz z fibromialgią lub inną chorobą przewlekłą chcę, żebyś wiedział/a: Nie jesteś dramatyczny. Nie jesteś słaby. Nie zawodzisz. Żyjesz z czymś, czego większość ludzi nie byłaby w stanie przetrwać. I zasługujesz na delikatność: od innych i od samego siebie.
Monika Miller z partnerem
Monika Miller z partnerem © KAPiF
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Jastrząb Post
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE