Trenerka fitness zdradziła, że jej związek była na różnych etapach. Najgorszym był ten, gdy Anna i Robert wpadli w wir pracy:
Tęsknimy, ale kiedyś było jeszcze gorzej. Nie widzieliśmy się po dwa, trzy tygodnie. Mijaliśmy się. Powiedzieliśmy sobie, że wspólny czas nam ucieka przez palce. Teraz robię wszystko, by jak najwięcej czasu spędzać razem. Kiedy Robert jest teraz na zgrupowaniu, maksymalnie wykorzystuję ten czas na pracę, by potem być więcej z nim. Nasz idealny dzień: rano Robert jedzie na trening, ja w tym czasie pracuję. Kiedy wraca, mamy czas dla siebie. Wyłączamy laptopy, telefony. A kiedy zbyt często włącza mi się "pracuś", Robert prosi o odłożenie telefonu
W związku Lewandowskich czasami dochodzi do kłótni. Na szczęście trwają krótko, bo tylko 5 minut. Anna zdradziła, że raz próbowała obrazić się na dłuższy czas, ale szybko zweryfikowała swoją decyzję:
U nas kłótnie trwają 5 minut (śmiech). Kiedyś próbowałam się obrazić na Roberta na pół dnia, ale strasznie się z tym męczyłam. Nie, nie. Szkoda życia na kłótnie
Co ciekawe, mając u boku 4. najlepszego piłkarza na świecie, Anna Lewandowska nie jest o niego zazdrosna:
Jestem za to dumna, że podoba się kobietom. To miłe. A Robert nie daje mi żadnych powodów do zazdrości
Optymistycznym zakończeniem opowieści o związku są plany związane z macierzyństwem:
Kochamy dzieci i bardzo chcemy mieć swoje
Czekamy zatem na ciążę :)