Były premier pojechał do szpitala i poddał się szczegółowym badaniom. Jak wyznał, poszkodowani są też jego żona oraz kierowca ciągnika.
To auto uratowało mi dzisiaj życie. Kierowca traktora gwałtownie zajechał mi drogę. Na szczęście, także on i jego żona są tylko poturbowani- napisał na Facebooku
Całe szczęście, że nie doszło do większej tragedii, bo sądząc po zdjęciu, jakie zamieścił Włodzimierz Cimoszewicz było naprawdę groźnie.