Miałam załamanie nerwowe spowodowane sytuacją, która była w „Hotelu”. Zaczęłam leczenie. Zaczęło być lepiej. Obiecywano mi wsparcie psychiczne i psychiatryczne. (…) Byłam cicho, byłam posłuszna i nic nie komentowałam, aby nie rozdmuchiwać jeszcze większej afery. Rozumiałam, że chodzi o uspokojenie sytuacji i o ogólne dobro programu. Zostałam totalnie zignorowana. 3 tygodnie temu dostałam informację: „Dziś porozmawiam z księgową i wrócę do Ciebie z odpowiedzią”. Do dziś odpowiedzi nie dostałam, a ja zaczęłam być przedstawiana w negatywnym świetle, co sprawia, że mój stan się pogorszył. Według niektórych „nie było żadnego nękania psychicznego”. Nie wytrzymałam już i po prostu pokazałam wam, jak to u mnie naprawdę wygląda. Tak właśnie wygląda moje życie - mówiła, sugerując, że producenci nie wspierali jej w tym trudnym dla niej czasie.
Niedługo później spotkała ją kolejna przykrość - jeden z implantów w jej piersi pękł, a ona została upokorzona przez lekarza, który zupełnie zbagatelizował problem.
W piątek gwiazda Hotel Paradise przekazała fanom kolejne fatalne wieści. Jak się okazało, od półtora roku tułała się po gabinetach lekarskich i dopiero teraz usłyszała miażdżącą diagnozę.
JESTEM CHORA. MAM DIAGNOZĘ! Moje ostatnie 1,5 roku to ciągła tułaczka po gabinetach lekarzy; fizjoterapeutów, neurologów, ortopedów... Ciągle coś mnie bolało. Cały czas czułam spięcia w ciele. Chodziłam zmęczona.. ale zawsze wszystko podciągałam do zmęczenia spowodowanego przygotowaniem do zawodów. Bóle w ciele, które mi towarzyszyły traktowałam tylko i wyłącznie jako efekt ciężkich treningów. Nie wiedziałam co mi jest i szukałam pomocy. Wczoraj po półtorarocznej tułaczce otrzymałam diagnozę - zaczęła swój wpis.
Doprecyzowała, że cierpi na boreliozę, a konkretnie na jej najgorszy typ, atakujący stawy oraz układ nerwowy. Piękność zamierza leczyć schorzenie metodami niekonwencjonalnymi.
Mam BORELIOZĘ. Jest jej aż 17 typów a ja choruje na ten najgorszy, czyli atakujący stawy oraz układ nerwowy. Zaczynam leczenie metodami niekonwencjonalnymi. Jestem przerażona, ale jednocześnie szczęśliwa, że w końcu wiem co mi jest. Wiem, ze jestem w dobrych rękach, ponieważ ta pani wyleczyła moją ciocie właśnie z BORELIOZY. Będzie dobrze! - podsumowała.
W sekcji komentarzy pojawiły się głosy wsparcia:
Również Jastrząb Post życzy Wiktorii powrotu do zdrowia.