Dlaczego Whitney Houston zmarła?
Whitney Houston znaleziono 11 lutego 2012 roku w łazience hotelu Hilton w Beverly Hills, w którym się zatrzymała przed galą nagród Grammy, na której miała wystąpić. Niestety nigdy do tego występu nie doszło. Amerykańskie media podkreślają, że piosenkarka mogła nie wytrzymać napięcia i stresu związanego z oczekiwaniami publiczności i branży. Obok niej miały zaśpiewać największe gwiazdy muzyki, a ona miała świadomość, że jej głos nie brzmi już tak jak kiedyś.
Gwiazda albo utonęła, albo straciła przytomność i wpadła do wody. Wcześniej zażyła koktajl leków na receptę i wzięła kokainę.
Prawie przez 20 lat walczyła ze swoim uzależnieniem. Na narkotyki, leki i alkohol podobno wydała niemal pół miliarda złotych. Kilkakrotnie lądowała na odwyku. Nic nie pomogło.
Whitney Houston: wyniki sekcji zwłok
Kiedy znaleziono Whitney, leżała w wannie głową w dół. Nie przypominała już piękności, którą kiedyś była. Niedawno magazyn Daily Star zacytował fragmenty raportu z sekcji zwłok gwiazdy. Kokaina tak wyniszczyła jej organizm, że straciła 11 zębów. W ich miejscu znajdowały się protezy. Miała bardzo przerzedzone włosy. Nosiła perukę, którą przyszyto do jej naturalnych włosów. Po bokach widniały ślady po operacjach powiększania biustu, a na przedramieniu po igłach.
Alkohol, narkotyki i papierosy doprowadziły do rozwoju choroby serca oraz miażdżycy. Patomorfolog wykrył również rozedmę płuc. Tuz przed śmiercią Whitney zaczęła tracić coś dla niej najistotniejszego – głos.
Whitney Houston była jedną z największych gwiazd muzyki pop XX wieku, sprzedała ponad 200 milionów egzemplarzy swoich płyt, ale jej życie prywatne dalekie było od ideału. Małżeństwo z Bobbym Brownem było pełne skandali i awantur. Niektórzy twierdzą, że to ono zniszczyło gwiazdę. W czasie małżeństwa w jej życiu pojawiła się zarówno przemoc, jak i alkohol oraz narkotyki.