Aktorka poza życiem na planie spełnia się także w roli mamy. 4 lata temu została mamą i urodziła córeczkę o imieniu Elizabeth. Weronika idealnie łączy macierzyństwo z pracą. Jest nierozłączna ze swoją pociechą. Zabiera ją nawet na plan zdjęciowy:
Ona już przyzwyczaja się do planów filmowych, jest brana do ról filmowych, albo wciska się na zdjęcie na planach sesji zdjęciowych, więc wchodzi w ten świat. Ale jeszcze jest mała i jak będzie starsza, to podejmie swoje decyzje. Na pewno wzorem moich rodziców nie zabronię jej i nie będę jej narzucać tego, co powinna robić - zdradziła w rozmowie z Jastrząb Post.
Widzowie serialu M jak Miłość tęsknią za wieloma aktorkami, które odeszły z produkcji. Jedną z nich jest Weronika Rosati. Gwiazda w rozmowie z reporterką Jastrząb Post zdradziła, czy jest szansa na jej powrót do tasiemca:
My mamy podpisaną umowę i ja jestem cały czas w obsadzie. Po prostu mieliśmy różne konflikty terminów. Uwielbiam tę ekipę i bardzo się cieszę, że cały czas o mnie pamiętają. Dlatego na razie nie chcę zdradzać więcej, ale mam pewne plany.
Rosati nie ukrywa, że wcielanie się w rolę Anki Waszkiewicz (przyjaciółki Kingi i dziewczyny Pawła) sprawia jej sporo przyjemności:
Dopóki nie wejdę na plan, to zakładam, że różne rzeczy mogą się wydarzyć, ale na pewno jest tak, że i produkcja i ja myślimy, żeby moja postać wróciła. Fani się dopytują, kiedy wróci czarny charakter, a ja z kolei mam dużą przyjemność z grania tej postaci.
Rosati na co dzień mieszka w Stanach Zjednoczonych. Stara się jednak nie zapominać o Polsce i co jakiś czas odwiedza nasz kraj. Na jak długo zawitała tym razem?
Niedługo. Przyjechałam w różnych celach. Bardziej rozmowach z różnymi produkcjami, z różnymi innymi rzeczami, ale obiecuję, że niedługo będziecie mogli oglądać nowe rzeczy z moim udziałem.
Jesteście fanami Weroniki Rosati?