Maciej Maleńczuk urodził się 14 sierpnia 1961 r. Wsławił się dzięki śpiewaniu w zespole Pudelsi i tworzeniu grupy Homo Twist, a media polubiły go za odważne, czasem kontrowersyjne wypowiedzi. Artysta często w wywiadach wypowiada się na tematy polityczne i społeczne, nie unika m.in. pytań o Kościół i wiarę.
WIDEOMaciej Maleńczuk odpalił się do Sławomira Mentzena
Maciej Maleńczuk już 20 lat temu prawił o Bogu
Maciej Maleńczuk już w 2006 r. w felietonie dla WP przedstawił, co myśli o Bogu. W tekście zatytułowanym "Maleńczuk w poszukiwaniu Boga" napisał:
Może w drzewie o tej samej nazwie (buk). Może w rzece (Bug). W końcu szukamy go nie od dziś. W kobiecie. W mężczyźnie. Może pod postacią psa wkrada się w łaski ludzi. Może pod postacią kota. Może troszczy się tylko o losy panujących i książąt, im pozostawiając los maluczkich.
"Może stworzył nas i teraz tylko patrzy, co wyprawiamy. Może nie patrzy. Może nas w ogóle nie stworzył, tylko jakoś samo tak się stało. Może wcale go nie ma i nigdy nie było. Może był. Może dopiero będzie. Przyjdzie i dopiero wtedy zapłonie powietrze. Może to Czas i dlatego jest cierpliwy (...) Może wiara w tę sprawiedliwą, a jednocześnie miłosierną siłę pozwala mieć przekonanie, że naprawimy wszystko, co spieprzyliśmy w życiu – po śmierci? Czy on w ogóle potrafi wybaczać? Czy słyszy nasze modlitwy? Jak się odnosi do ateistów?" – dumał przed laty Maciej Maleńczuk.
Maciej Maleńczuk: "Jestem głęboko wierzącym katolikiem"
Maciej Maleńczuk sporo o swoim podejściu do wiary w Boga opowiedział także kilka lat temu w wywiadzie dla Plejady. Zapytany o duchowe sprawy, stwierdził:
Nie mam wielkich pretensji o samo istnienie wiary. Czasem jest ona jedynym, co człowiekowi zostało. Zwłaszcza na wsi. (…) Piłsudski mawiał o Polakach: "Naród wspaniały, tylko ludzie k***y". To samo mógłbym powiedzieć o Kościele katolickim w naszym kraju: "Wiara wspaniała, tylko ludzie k***y".
"Chrześcijaństwo to temat, nad którym w swoim życiu najwięcej się zastanawiałem. U samych podstaw tej religii leży zamordowanie własnego Boga. Ludzie przybili Chrystusa gwoździami do krzyża, a dziś te krzyże noszą na szyi i rozprawiają o moralności. A może tak naprawdę są zwykłymi zabójcami? Może ta religia zrobiła furorę na świecie, bo dokładnie odzwierciedla to, jacy naprawdę jesteśmy?" – zapytał.
Maciej Maleńczuk pozwolił sobie także na wyznanie, że "doszedł do wniosku, iż jest głęboko wierzącym katolikiem". Wyjaśnił:
Mój satanizm jest najgłębszą formą katolicyzmu. Czym ta religia byłaby bez Lucyfera? Na kogo zrzucane byłyby wszystkie winy? Skoro zbuntował się on przeciwko Bogu, zszedł na ziemię i przyniósł ludziom światło, to można go wyznawać czy nie? Ja już dawno temu sprzedałem duszę diabłu. Niech się dalej modlą za mnie w kościele św. Mikołaja w Krakowie, ale to niczego nie zmieni.