W rozmowie dla magazynu Rusin zdradziła czy planuje po raz kolejny stanąć na ślubnym kobiercu i co w ogóle sądzi o instytucji małżeństwa:
Patrzę dookoła. Widzę, jak jest. Czy to, że ktoś ma obrączkę na palcu, daje mu większą możliwość szczęścia? To tylko symbolika. Jak ktoś potrzebuje, proszę bardzo. Można po prostu fajnie żyć ze sobą i nie mieć żadnych papierów. Nie zajmuje to moich myśli. Jest wiele rzeczy, o których warto myśleć - powiedziała Rusin w wywiadzie dla VIVY!
Dziennikarka czuje się bardzo atrakcyjnie i z dnia na dzień wygląda coraz lepiej, a to zasługa używania naturalnych kosmetyków wyprodukowanych przez firmę, której jest właścicielką. Mimo wszystko wyznała, że nie zawsze było tak kolorowo. Jeszcze niedawno miała wiele kompleksów i zahamowań.
Były takie lata, że miałam kompleksy. Miałam świadomość, że wyglądam gorzej niż inne dziewczyny. Zajmowałam się tylko dziećmi. Przywieźć, zawieźć na zajęcia. Później padałam na twarz. Pamiętam moment, kiedy zostałam sama z córkami, minął jeden miesiąc, drugi, trzeci, pomyślałam: "Boże, ja się za chwilę zaganiam na śmierć" - czytamy w VIVIE!
Cieszy nas fakt, że Kinga Rusin postanowiła zmienić swój styl życia, ułożyć sobie sprawy sercowe i lśnić na salonach jak nigdy dotąd!