W rozmowie z Superexpressem aktorka przyznała, że na początku ukrywano przed nią prawdziwy powód jej powrotu do pracy. Dopóki nie zaczęła lepiej wyglądać, po prostu nie mogła wrócić na plan.
Do pewnego momentu w ogóle nie grałam w Klanie. Nikt wprost nie powiedział mi, że to przez to, że przytyłam. Byłam jednak zapraszana na spotkania, na których producenci patrzyli na to, jak wyglądam. Dopóki nie zaczęłam chudnąć, nie kwalifikowałam się do pracy - wyznała Ania.
To trochę dyskryminacja, co sadzicie?