TYLKO U NAS! Pniewski zabrał głos ws. Górniak i Allana. "Miejmy nadzieję, że się usamodzielni"
Konflikt pomiędzy Bartem Pniewskim a Edytą Górniak trwa. Po głośnym rozstaniu Nicol Pniewskiej z Allanem Krupą gwiazdy rozpoczęły medialną przepychankę. Czy jest szansa na pojednanie?
Konflikt między Edytą Górniak a Bartem Pniewskim przybiera na sile, a jego początki sięgają rozstania ich dzieci, Allana Krupy i Nicol Pniewskiej. Publiczne przepychanki rozpoczęły się, gdy Górniak zaczęła publicznie krytykować Pniewskiego, co spotkało się z jego ostrą odpowiedzią. Pniewski nie tylko zapowiedział pozew sądowy przeciwko Górniak, ale także otwarcie drwi z przekonań artystki. Co więcej, wspomniał o domniemanym zdemolowaniu studia nagraniowego przez Allana i jego matkę.
ZOBACZ TEŻ: Bart Pniewski z córką brylują na ściance. Wszystko w świetle afery z Edytą Górniak [ZDJĘCIA]
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Bart Pniewski i Nicole Pniewska o Allanie Krupie i Edycie Górniak. Czy jest szansa na rozejm?
Bart Pniewski zabrał głos w sprawie Górniak
Podczas gali Jupiterów Plotka udało nam się przeprowadzić długą rozmowę z Pniewskim i Nicol. Karolina Motylewska z Jastrząb Post poruszyła w wywiadzie kilka zasadniczych wątków dotyczących konfliktu. Jednym z nich było to, kto faktycznie te plotki rozsiewał i podsycał. Tutaj influencer jasno podkreślił, że nie czuje się winny, jako że miała to być wina przede wszystkim Edyty Górniak.
Ona podsycała, ja tylko się broniłem. Wierzę, że media które to śledzą, wiedzą o tym. (...) Tak jestem wychowany przez moją najwspanialszą mamę, że nie wolno dawać się opluwać. Komentowałem to, co było mi zarzucane - powiedział.
Zaznaczył także, aby nie obrzucać winą Allana Krupy. Wskazał, że chłopak jest "uzależniony od swojej mamy" i życzy mu tego, aby szybko miał okazję się usamodzielnić:
Nie wińmy Allana, miejmy nadzieję, że się usamodzielni, że nie będzie uzależniony od swojej mamy.
Bart Pniewski: "Chciałbym, żeby mnie nie tykała więcej"
Pniewski wychodzi z założenia, że w takich sytuacjach nie powinien stać z założonymi rękami i patrzeć, jak on i jego rodzina są krytykowani. Wspomniał o tym, że afera jest dla niego niekorzystna wizerunkowo, jednak w momencie, gdyby przestał się bronić, mógłby stracić znacznie więcej.
Nie możemy ukrywać tego, że Edyta jest bardzo zasięgową postacią. Ja nie chodzę po ściankach. Natomiast robię dużo rzeczy, pracuję z dużymi markami. Niefajne jest to, że te marki do ciebie dzwonią i mówią: "Bart, zobacz, co piszą media". Nie mogłem sobie pozwolić na to, jak artyści lata temu, że dawali wylewać na siebie pomyje. Wielu z nich straciło kariery. Ja stwierdziłem, że tak nie zrobię. (...) Jednej i drugiemu dałem serce. Ja i moja ekipa dbaliśmy najpierw o Edytę, a potem o Allana - wyjaśnił.
Czy w niedalekiej przyszłości jest w stanie udostępnić kolejne fragmenty rozmów? Na ten moment influencer nie zamierza podejmować żadnych konkretnych kroków, jednak w razie czego jest gotowy odpierać kolejne zaczepki:
Chciałbym, żeby mnie nie tykała więcej. Nie wszedłbym w nią w tą wojnę słowną, gdybym musiał czegoś w życiu obawiać. Jestem gościem, który chodzi w życiu z podniesioną głową. Jestem szczęśliwy, spełniony, robię to, co kocham.