Revol przebywa od środy we Francji - dopiero po czterech dniach od akcji ratunkowej himalaistka zdołała wypowiedzieć się na temat tragedii, w której uczestniczyła. Kłopoty zaczęły się na kilka chwil po tym jak dotarli na szczyt: przerażony Tomek miał wyjawić swojej towarzyszce, że nic nie widzi, że ma coraz poważniejsze problemy z oddychaniem. Zaalarmowana Elisabeth natychmiast zarządziła odwrót i para zaczęła schodzić z góry. Udało się jej odprowadzić cierpiącego na śnieżną ślepotę i chorobę wysokościową Tomka do jaskini poniżej szczytu. Okryła go śpiworami i całą noc czuwała, wysyłając sygnały alarmowe, gdzie tylko mogła. Stan Polaka pogarszał się z minuty na minutę:
Dlaczego Elisabeth Revol zostawiła Tomasza Mackiewicza na Nanga Parbat?
Do tej pory nie wiadomo było, dlaczego Elisabeth zdecydowała się porzucić go w jaskini i podjąć wędrówkę w dół. Dopiero teraz wyjawiła, że wcale nie chciała zostawiać Tomka, ale poinformowano ją, że jeśli dostanie się na niższe półki, ekipa ratunkowa wyciągnie ją z lodowego piekła, a po Mackiewicza poleci helikopter. Szybko okazało się, że nie będzie to możliwe:
Nie zdradziła kto skłonił ją do podjęcia decyzji o porzuceniu własnego partnera. Mogli to być ratownicy, mógł być to Tomek, który chciał ratować swoją towarzyszkę. Tego zapewne nigdy się nie dowiemy…