Co prawda gwiazdor spędził w areszcie zaledwie 10 godzin, a później wyszedł z niego za sprawą samodzielnie opłaconej kaucji, ale jego zdjęcie, popularny "mugshot" z chwili aresztowania, pojawiło się do tego czasu w mediach na całym świecie. Wreszcie sprawa stała się na tyle głośna, że Woods zdecydował się zabrać głos:
Rozumiem i zdaję sobie sprawę z powagi wykroczenia, które popełniłem i biorę pełną odpowiedzialność za swoje akcje. Chcę tylko, by ludzie wiedzieli, że alkohol nie był w to wszystko zamieszany. Prawdą jest, że była to nieprzewidziana reakcja mojego ciała na przepisane leki. Nie zdawałem sobie sprawy, że leki zadziałały na mnie tak mocno. Chciałbym z całego serca przeprosić moją rodzinę, przyjaciół i fanów. Ja też spodziewałem się po sobie czegoś więcej. Dołożę wszelkich starań by upewnić się, że taka sytuacja nie będzie miała miejsca nigdy więcej. W pełni współpracowałem z funkcjonariuszami policji i chciałbym osobiście podziękować przedstawicielom komisariatu w Jupiter i szeryfowi z Palm Beach za ich profesjonalizm - tak brzmiało oświadczenie sławnego golfisty
Tiger Woods nie jest pierwszym i zapewne nie ostatnim aresztowanym za podobne wykroczenie. Dobrze, że zdaje sobie sprawę z własnego błędu i potrafi się do tego przyznać!