Co prawda gwiazdor spędził w areszcie zaledwie 10 godzin, a później wyszedł z niego za sprawą samodzielnie opłaconej kaucji, ale jego zdjęcie, popularny "mugshot" z chwili aresztowania, pojawiło się do tego czasu w mediach na całym świecie. Wreszcie sprawa stała się na tyle głośna, że Woods zdecydował się zabrać głos:
Tiger Woods nie jest pierwszym i zapewne nie ostatnim aresztowanym za podobne wykroczenie. Dobrze, że zdaje sobie sprawę z własnego błędu i potrafi się do tego przyznać!