Teresa Lipowska poucza młodych aktorów: "Wielu z tego korzysta". Zdradziła, kto miał problem z jej uwagami
Teresa Lipowska to jedna z najbardziej lubianych postaci w serialu M jak Miłość. Aktorka od dwudziestu lat wciela się w rolę seniorki rodu Mostowiaków. Serialowa Barbara jest bardzo ciepłą osobą, do której chętnie przyjeżdża cała rodzina. Nie tylko w odwiedziny, ale przede wszystkim, żeby poprosić ją o radę podczas swoich życiowych zakrętów, których u bohaterów serialu zdecydowanie nie brakuje. Charyzmatyczna aktorka była także gościem specjalnym programu Jaka to Melodia?, którego emisja już wkrótce na antenie TVP.
Teresa Lipowska o aktorach z M jak Miłość
Aktorka ma ogromne doświadczenie, a za sobą wiele znakomitych ról. Nic więc dziwnego, że dla wielu młodych gwiazd, które swoją wielką karierą zaczynali w serialu M jak Miłość stała się wielkim autorytetem. Jak się okazuje z jej cennych rad, skorzystało już wielu początkujących aktorów. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post zdradziła, jak wyglądały początki jej współpracy z braćmi Mroczek.
Teresa Lipowska o aktorach w M jak Miłość i ocenianiu ich:
Oceniam. Czasem im nawet zgłaszam delikatnie uwagę. Jedni przyjmują, inni nie. Myślę, że ci, co przyjmują, korzystają z tego, bo ja mam ogromne doświadczenie i ja bardzo kocham młodych ludzi, bardzo cenię. Moje uwagi są bardzo budujące, nie tylko krytykujące. Jeżeli zwracam na coś uwagę, to dlatego, żeby było lepiej. Wielu z moich kolegów korzysta z tego i potem nawet mi dziękują.
Z rad starszej aktorki korzystali nawet bracia Mroczkowie, którzy nie zawsze byli pokorni:
Moi obaj wnukowie, kiedy przyszli jako pełni amatorzy po 16, 17 lat mieli, i zwróciło im się uwagę, to czasem przyjmowali te uwagi. Co im wyszło, jak widać, wyszło na dobre. Z ich pokorą bywało różnie. Ale z efektem na koniec.
Całość rozmowy w materiale wideo: