Teresa Lipowska skrytykowała związki w dzisiejszych czasach: "Nie uznaję miłości przez SMS‑y" [WIDEO]
Teresę Lipowską możemy od lat oglądać na ekranach Telewizji Polskiej, gdzie wciela się w postać Barbary Mostowiak - głowy rodziny w serialu M jak Miłość. Aktorka skończyła w lipcu 83 lata. Ma wprost rewelacyjną formę, której może jej pozazdrościć niejeden senior. Chętnie pojawia się na ściankach i udziela wywiadów.
Teresa Lipowska o miłości w obecnych czasach
Teresa Lipowska w bardzo młodym wieku została żoną. Mając zaledwie 20 lat, wyszła za mąż pierwszy raz. Jednak jej związek z Andrzejem Lipowskim nie przetrwał próby czasu. Małżeństwo rozstało się po trzech latach od zalegalizowania związku. To dopiero przy drugim mężu znalazła upragnione uczucie. Drugi mąż dał aktorce miłość i bezpieczeństwo, które były dla niej niezwykle ważne. U boku Tomasza Zaliwskiego gwiazda przeżyła 44 szczęśliwe lata.
Reporterka Jastrząb Post postanowiła zapytać Lipowskiej, co myśli o miłości w obecnych czasach. Czy widzi jakie zmiany w niej nastąpiły. Okazuje się, że aktorka zdecydowanie nie uznaje wyznawania jej przez social media:
Ja nie uznaję miłości przez SMS-y i przez e-maile. Miłość można sobie wyznawać wyłącznie osobiście. Przez listy tak, oczywiście można. Tylko obcowanie ze sobą oko w oko daje ten błysk i tą iskierkę, która coś zapala w sercu. Wtedy można mówić o jakiejś miłości.
Jej zdaniem, aby się zakochać, miłość musi być czymś więcej niż tylko zakochaniem:
Ja jestem osobą wiekową. Mnie ta szybka miłość nie interesuje. Poza tym, ta szybka miłość szybko się kończy. Trzeba mimo wszystko się w jakiś sposób poznać, aby ta miłość byłą głęboka i dla czegoś. Nie tylko seks, nie tylko zakochanie, ale dla czegoś. Bo jest dobry, uczciwy, prawy, czuły. To wszystko razem musi się spleść w taki wianuszek, żeby ta miłość była pełna. I ona jest wtedy dłuższa.
Wierzycie w miłość?