Jak wyjawił sam zainteresowany w rozmowie z Przeambitnymi, napytał sobie niedawno biedy i trafił na dywanik do samej Niny Terentiew. Dlaczego? Okazało się, że chodzi o trening, który opuścił:
Miejmy nadzieję, że faktycznie dotrzyma słowa, bo jak na razie to on i jego śliczna partnerka, Janja Lesar, wiodą prym na parkiecie. Po nieoczekiwanym pożegnaniu z Antkiem Smykiewiczem i Agnieszką Kaczorowską oraz odejściu Wiktorii Gąsiewskiej i Oskara Dziedzica to oni są największymi faworytami w show.
Kibicujecie czy macie swoich faworytów?