Sporo emocji i kontrowersji wywołało pojawienie się na scenie Jacka Kurskiego. Kiedy prezes Telewizji Polskiej chciał powitać widzów i ogłosił zwycięzcę plebiscytu, publiczność wygwizdała go.
Okazuje się, że nawet tak spektakularne gwiazdy i taka wpadka Jacka Kurskiego nie zachęciły widzów do oglądania Festiwalu w Opolu. Jak podaje portal wirtualnemedia.pl koncerty emitowane na antenie Telewizji Polskiej oglądało średnio 2,35 mln widzów, o 630 tys. mniej niż rok temu! To najniższa oglądalność od 12 lat.
Największą popularnością festiwal cieszył się trzeciego dnia, kiedy odbyły się: widowisko muzyczne w wykonaniu Waldemara Malickiego i Filharmonii Dowcipu. Grand China Tour była to najchętniej oglądana część całego festiwalu, która zgromadziła przed telewizorami 3,52 mln widzów. Najgorzej wypadły transmisje dwóch sobotnich festiwali. Ta noc do innych jest niepodobna i Debiuty, oglądało 2,31 mln widzów przy udziałach na poziomie 22,93 proc. i 16,75 proc.
Ta wiadomość z pewnością nie ucieszyła Jacka Kurskiego... Chociaż jak już wiemy, prezes stacji ma wytłumaczenie na wszystko.