Szok! Arkadiusz Nader pobity przez Magdę Waligórską i jej partnera!?
Wydawać by się mogło, że to historia z planu filmu. Nic bardziej mylnego! Jak donosi Super Express, do szokującego incydentu doszło w zabrzańskim Teatrze Nowym. Gwiazdor serialu "Ranczo" twierdzi, że został pobity przez... serialową żonę, Magdalenę Waligórską oraz jej partnera, Mateusza Lisieckiego!
Nader pewnego wieczoru czekał na kolegę pod teatrem. Nagle podeszła do niego Waligórska, która zapytała bezczelnie "A co ty tu robisz?! Wyp******aj stąd, ch...”. - relacjonuje aktor już później, w rozmowie z Faktem. Następnie zjawił się również partner Magdy, Mateusz i wraz z aktorką dokonali napaści na Nadera:
Przytkało mnie, bo choć od zawsze się nie lubimy, to tego się nie spodziewałem. Nagle obok pojawił się jej facet, Mateusz. Dokonał napaści z jej współudziałem. On na szczęście trafił mnie tylko raz. Na koniec usłyszałem od niego, że nasze spotkania zawsze będą wyglądać w ten sposób i za każdym razem, jak mnie spotka, to będzie mnie bił – przekonuje aktor w rozmowie z gazetą
Kiedy na miejscu pojawiła się policja, wszyscy uczestnicy zdarzenia zawarli umowę, jednak następnego dnia Arkadiusz złożył zawiadomienie o pobiciu na policji:
Zakrwawiony trafiłem do szpitala. Jestem ofiarą, nie byłem agresorem! Mam na to świadków, mam wyniki lekarskiej obdukcji! – twierdzi.
Magdalena Waligórska nie chce komentować całej sprawy:
Nie będę tego roztrząsać na łamach prasy. Zostawiam to odpowiednim organom – tłumaczy w rozmowie z Faktem
Szokująca i nieprawdopodobna historia. Co sądzicie o takim zachowaniu gwiazd w polskim-show biznesie?