Nie da się nie zauważyć, że Leon jest bardzo podobny do... Justina Biebera. Wie o tym również sam zainteresowany, który na swoim Instagramie porównał się do słynnego wokalisty, zestawiając ze sobą ich zdjęcia. Rzeczywiście - nie trudno ich pomylić:
Mamy jednak nadzieję, że Myszkowski nie pójdzie w ślady zagranicznego gwiazdora, któremu sława mocno uderzyła do głowy. My zaś będziemy śledzić, jak rozwija się kariera Leona w show-biznesie.