Steven spacerował razem ze swoją córką i wnuczką. Jednak w oczy przechodniów najbardziej rzucał się jego czerwony pedicure i to w dodatku na brzydkich, powykrzywianych palcach. Do tego wszystkiego miał sandały, które nie zakrywały mankamentów jego stóp. Muzyk nie przejmuje się swoimi niedoskonałościami i nie przeszkadzają mu one zupełnie.
Czy myślicie, że to już przesada i powinien odpuścić malowanie paznokci u stóp?