Jak się okazuje wizerunek stadionu został użyty zupełnie bez konsultacji z zarządcami obiektu!
Menedżerowie Katy Perry nie kontaktowali się z nami. A wizerunek stadionu jest zastrzeżony w urzędzie patentowym. Za jego wykorzystanie w celach komercyjnych trzeba płacić! Oczywiście, cieszymy się, że tak popularna piosenkarka jak Katy Perry dostrzegła nasz stadion. Ale PGE Narodowy to dziś jeden z najlepszych, najpopularniejszych obiektów na świecie. Firmy płacą, żeby się posługiwać naszym wizerunkiem. Zastrzegliśmy jako znaki towarowe elewację stadionu, jego kubaturę, dach... W zależności od tego, jaką część stadionu ktoś chce wykorzystać, musi zapłacić od 13 do 120 tys. - mówi Monika Borzdyńska, rzeczniczka PGE Narodowego.
Być może tę sprawę uda się rozwiązać polubownie z korzyścią dla Warszawiaków:
Może da się ją ściągnąć na koncert na stadion - sugeruje Borzdyńska.
Taka rekompensata jest jak najbardziej na plus.