Niestety, jak w każdym biznesie, tak i największym koncernom odzieżowym zdarzają się niefortunne wpadki. Mają różną naturę i trudno osądzać, czy w każdym przypadku były bardziej czy mniej zamierzone. Często chodzi raczej o pewien zbieg okoliczności i nawiązania, które sprawiają, że stroje czy akcesoria kojarzą się negatywnie.
Dziecięca bluzka przypominająca ubiór więźnia z czasów wojny, koszulka z napisem, który, zdaniem niektórych, usprawiedliwia gwałty kobiet, T-shirt z nadrukiem będącym bezprawnym "zapożyczeniem" grafiki artysty... Przykładów jest więcej.
Kto zawinił i w jaki sposób? Zajrzyjcie do naszej galerii.