Selena postanowiła odsłonić nogi i na wielki wieczór wybrała krótkie, jeansowe spodenki z postrzępionymi nogawkami i wysokim stanem. Jej wąską talię podkreślił brązowy, skórzany pasek z metalową klamerką. Do spodenek dobrała jasne skarpetki i wygodne, sportowe buty. Na górze też wiele się działo – żółta koszulka z nadrukiem opinała jej biust i szybko wyszło na jaw, że gwiazda nie ma na sobie stanika. Na ramiona narzuciła luźną jeansową kurtkę, a stylizację uzupełniła złotymi kolczykami. Włosy - znów ciemne - związała w luźnego kucyka. Makijaż miała dość mocny, ale młodziutka wokalistka preferuje intensywne kolory na ustach i czerń na oczach, więc nie jest to wielkie zaskoczenie.
Jak wam się podoba w takiej stylizacji? Wygląda jakby była zrozpaczona po rozstaniu czy wręcz przeciwnie, sprawia wrażenie szczęśliwszej?