W rozmowie z naszą reporterką Sarsa wróciła wspomnieniami do czasów, gdy walczyła o uznanie jurorów, a następnie o głosy widzów. W pięknych słowach odniosła się do swojej relacji z Edytą Górniak. Mało kto wiedział, że łączy je tak pozytywna relacja:
Ja zawsze bardzo pozytywnie wspominam ten moment udziału w programie. Zarówno drużynę Tomsona i Barona, jak i Edyty. Ludzie, którzy na polskim rynku muzycznym pracują ciężko, mają mało czasu na podtrzymywanie tych relacji. Natomiast tej relacji nie trzeba szczególnie podlewać, bo bardzo ciepło o pani Edycie myślę i z racji tego, że byłam w jej drużynie, to ona też pozytywne myśli wysyła i to jest najważniejsze.
Czy Sarsa przyjęłaby rolę trenera w The Voice of Poland, gdyby otrzymała taką propozycję od producentów programu?
Myślę, że to jest taki moment, kiedy jestem po trzecim albumie i bardzo fajnie album się przyjął wśród dziennikarzy i moich odbiorców. Może to jest faktycznie taki moment, żeby usiąść i podzielić się swoimi doświadczeniami, jako autorki tekstów, kompozytorki czy producentki muzycznej z młodymi, którzy chcieliby tą samą drogę co ja przemierzyć. Może tak, kto wie. Czekam na propozycję.
Sarsa podczas przesłuchań w ciemno w The Voice of Poland: