Sandra Kubicka o problemach, jakie przechodzą z Baronem. "Serdecznie odradzam". Nie jest kolorowo
Sandra Kubicka przez długi czas robiła karierę modelki w Stanach Zjednoczonych. Gdy rozstała się z narzeczonym, spakowała walizki i wróciła do Polski. Tutaj kontynuuje karierę, rozwija biznesy, a oprócz tego układa sobie życie u boku muzyka Afromental, Barona. Para zamieszkała razem i poważnie myśli o zaręczynach. Modelka tak mówiła o nich w rozmowie z Jastrząb Post:
Wiadomo, że chciałabym, bo go bardzo kocham. Ale nie nalegam totalnie. To nie jest tak, jak było w poprzednich związkach. Mój poprzedni partner bardzo szybko mi się oświadczył i skończyliśmy jak skończyliśmy. To jest taki pierwszy związek, kiedy jesteśmy tak długo jako chłopak i dziewczyna, czyli tak jak powinno być. A nie, że wskakujemy w zaręczyny i zaraz mowa o ślubie. Jest fajnie i dojrzale.
Reporterka Jastrząb Post miała ostatnio szansę porozmawiać z Sandrą i podpytać ją o to, jak wjedzie się jej w biznesie.
Sandra Kubicka o problemach, jakie przechodzą z Baronem
Jak zasugerowała nasza rozmówczyni, w firmie cateringowej, którą prowadzi u boku Barona, pojawiły się pewne problemy, na które nie była przygotowana. W związku z tym odraza wszystkim zakładanie biznesu gastronomicznego.
W firmie się dużo zadziało i nie byłam na to przygotowana. Konkretnie w firmie cateringowej. Musiałam przejąć rolę prezesa. Na pewno jest to dla mnie nowe wyzwanie. Nie byłam na to przygotowana. Jeżeli ktoś myśli o założeniu biznesu w gastronomii, to serdecznie odradzam. Najgorzej jest z obsługą klienta. Na szczęście Alek jest w tej firmie, więc mnie wspiera.
Czy nie boi się wspólnych biznesów z Alkiem?
Nie. Co to takiego wspólny biznes. To nie małżeństwo. W firmie pójdziesz do notariusza, przepisujesz udziały i nie ma.
Trzymamy kciuki za to, aby Sandra i Baron szybko poradzili sobie z problemami!