Artystka nie spoczęła na laurach i postanowiła działać dalej. Niedawno w Dzień Dobry Wakacje mieliśmy okazję usłyszeć jej najnowszy singiel zatytułowany No sory, utrzymany w nastrojowych tonach. Jej kolejny album ma mieć premierę zimą.
Wśród utworów Sanach ciężko znaleźć kawałki dynamiczne i szybkie. Artystka zdecydowanie lepiej czuje się w spokojnym repertuarze. Reporterka Jastrząb Post postanowiła dowiedzieć się, dlaczego gwiazda stawia głównie na smutne utwory?
Ja jestem smutasem. Wczoraj jak jechałam busem przepłakałam całą drogę. Dlatego też napisałam dzisiaj nową piosenkę. Jak jestem smutna, to najczęściej komponuję. Jak mam więcej czasu, to wtedy komponuję, a ostatnio jest go strasznie mało i jest mi ciężej. Dziś jak wstałam rano, to uznałam, że ten smutek trzeba przekształcić w muzykę i usiadłam sobie do pianina. Komponowałam. Tego mi brakowało ostatnio.
Lubię, jak ktoś mnie pochwali. Ktoś, z czyją opinią się liczę i jak to jest szczere. Gdy ktoś ważny powie mi, że było dobrze. Powie, co muszę poprawić, ale jednocześnie wspomni, że idę do przodu. To jest super, bo czuję wtedy satysfakcję.
Lubicie muzykę, którą tworzy Sanah?