Preselekcje rozpoczęły się także we Włoszech, gdzie wyłonienie artysty, który w tym roku pojawi się w Londynie to prawdziwe wydarzenie. Przypomnijmy, że w zeszłym roku zwyciężył zespół Kalush z Ukrainy. Niestety ze względu na toczącą się w tym kraju wojnę, organizację konkursu przejęła w tym roku Wielka Brytania, która zajęła drugie miejsce. Podczas preselekcji we Włoszech doszło do bardzo przykrego wydarzenia.
Wokalista wpadł w szał podczas preselekcji do Eurowizji
7 lutego we Włoszech rozpoczął się festiwal w San Remo. To wydarzenie z bardzo długą tradycją i można je porównać do polskiego festiwalu w Opolu. Jest to jednocześnie moment preselekcji do Eurowizji. Niestety na scenie doszło do sceny, która nie powinna mieć miejsca. Gdy pojawił się na niej 19-letni wokalista Blanco widownia i fani przed telewizorami dosłownie zamarli.
W trakcie występu, który w swoich domach mogło oglądać kilka milionów Włochów nastolatek zaczął nagle demolować scenę. Zajął się niszczeniem dekoracji, a oberwało się kwiatom, które były tuż obok niego. Muzyk wpadł w szał, a jego występ i atak szału zostały przerwane. Nagranie z tego, co zaszło krąży po sieci.
Przypomnijmy, że Blanco w duecie z Mahamoodem w zeszłym roku reprezentował Włochy na Eurowizji, gdzie z piosenką Brividi zajął 9. miejsce.
Co było przyczyną agresywnego zachowania młodego muzyka? 19-latek, gdy już się uspokoił wytłumaczył prowadzącemu, że miał problemy techniczne, a jego odsłuch przestał działać. Przypomnijmy, że Blanco również po swoim występie na Eurowizji w Turynie spotkał się z krytyką, ponieważ miał problemy ze śpiewem.
Amadeus wysłuchawszy wyjaśnień zaproponował mu ponowne wejście na scenę, ale publika zgromadzona pod sceną zaczęła głośno buczeć i gwizdać w ramach sprzeciwu. Roześmiany muzyk skwitował to jednym zdaniem: "I tak się dobrze bawiłem". Prowadzący po raz kolejny przypomniał mu, co się wydarzyło: "Zrobiłeś bałagan" - powiedział.
Niestety kolejny niesmak wzbudził fakt, że nastolatek nie miał zamiaru po sobie posprzątać. Za szczotkę złapał natomiast 78-letni Gianni Morandi, który jest współgospodarzem festiwalu w San Remo i uwielbianym przez Włochów muzykiem.
W sieci znalazło się mnóstwo słów krytyki, a nawet najwięksi fani, po mało eleganckim wybryku nie szczędzili słów krytyki dla Blanco:
- Sława uderzyła do głowy.
- Niegrzeczny lekceważący i apodyktyczny.
- Nie mogłam na to patrzeć.
- Dla mnie jesteś przegrany.
- Co za klaun.
- Rozpieszczony dzieciak.
Trzeba przyznać, że włoski wokalista takim zachowaniem nie zjednał sobie publiczności. Poniżej możecie zobaczyć cały niechlubny występ Blanco.