Sytuacji TVP nie poprawia w żaden sposób fakt, że Janowski o zwolnieniu dowiedział się z mediów. I chociaż niemal natychmiast pojawiły się głosy, że "rozmowy z Robertem nadal trwają", muzyk wreszcie stracił cierpliwość do tych spekulacji i na zabrał głos na Facebooku. Jego słowa nie pozostawiają miejsca na żadne gdybanie:
Kochani,Jaka To melodia? Co dalej?Obiecałem, że dam znać , a słowo moje droższe pieniędzy ;)Swoje stanowisko w sprawie dalszej realizacji JTM ze mną , jako prowadzącym, określiłem już w maju, natychmiast po pierwszych wiadomościach dotyczących zmian w teleturnieju. Ale decyzja wciąż nie zapadła. Być może ktoś czegoś nie zrozumiał? Powiem więc jeszcze raz: popełniliśmy świetny program rozrywkowy, który od 19 lat przyciągał przed telewizory miliony widzów, stając się tym samym najbardziej dochodową audycją dla TVP. To zasługa całej ekipy, tych, których oglądaliście Państwo na ekranie , ale także tych, którzy pracowali poza kamerami. Ale, przede wszystkim, to wyczyn producenta- Media Corporation, dzięki jego zaangażowaniu, wiedzy i wyobraźni. I ogromnym do mnie zaufaniu, pozwalając mi pozostać artystą niezależnym. Stworzyliśmy, razem z Wami, cudną melodyjną rodzinę. Można powiedzieć, że wspólnie się ,, zestarzeliśmy“. Nie przesadza się starych drzew. Nie zatapia się pięknego, bezpiecznego okrętu, podstawiając zwykłą łódkę, z nadzieją, że się uda dopłynąć. Ja do niej nie wsiadam. ,, Nie chcemy zmian w programie“ – piszecie. I ja Was słyszę. Nie podpiszę się pod prowizorką.Wciąż trwają rozmowy pomiędzy producentem Media Corporation a TVP1. Mam nadzieję, że zakończą się po Waszej myśli.Póki co życzę Wam cudownych wakacji. Dziękuję, że jesteście <3
Wydaje się, że to wszystko, co powinno być powiedziane w tej sprawie. Słowa Janowskiego są ostre, ale prawdziwe i popiera go zatrważająca ilość fanów legendarnego formatu. Jak myślicie, czy ten apel i prośby widzów coś zmienią?