Robert został zaproszony na rozmowy do telewizji. Usłyszał, że program będzie kontynuowany w zmienionej formule. Pojawił się pomysł, żeby do repertuaru, obok rozrywkowych przebojów, wprowadzić także piosenki patriotyczne. Wyraźnie usłyszał też, których artystów nie powinno się zapraszać do studia - czytamy we Fleszu
Dodatkowo okazuje się, ze Robert Janowski miałby zostać pracownikiem TVP, z czym wiązałoby się z braniem udziału w projektach sygnowanych przez tę instytucję, a na co Janowski nie chciał się zgodzić.
Robert jest przekonany, że fani nie zaakceptowaliby programu w nowej formule. Po długim namyśle doszedł do wniosku, że musi odejść. To była niełatwa decyzja, bo przecież w tym roku miał świętować 20-lecie Jaka to melodia?
Kultowy program wystartował na antenie po raz pierwszy 4 września 1997 roku, według danych z 2016 roku ogląda go codziennie trzy miliony widzów.
Jak myślicie, czy decyzja o odejściu z programu była wyłącznie decyzją Roberta, czy został postawiony przed faktem dokonanym?