Prezydent Słupska, w rozmowie dla Uwaga TVN, wspomina, że przyznanie się do bycia gejem było dla niego ogromnym przeżyciem. Na tyle, że myślał nawet o samobójstwie:
Gdybym zrobił tak, jak większość moich kolegów i koleżanek, gdybym nigdy nie wyszedł z szafy, to pewnie moje życie ułożyłoby się inaczej. Pamiętam, że chciałem popełnić samobójstwo z tego powodu, że jestem gejem. Gdy odkrywałem swoją tożsamość, myślałem, że jestem kosmitą. Jeśli czytam w książce do biologii że to zboczenie, kiedy ojciec ogląda mecz i mówi: "o ta ciota puściła bramkę", to myślę sobie, że nie chcę być tą ciotą, tym pedałem - powiedział