Renata Dancewicz widzi w Wielkanocy "święto wiosny". "Nie jestem niewolnicą rytuałów". Mocne słowa
Renata Dancewicz traktuje Wielkanoc jako "święto wiosny". Więcej na ten temat powiedziała w wywiadzie, udzielonym Plejadzie. – Dopóki żyli moi rodzice, to spędzałam przeważnie z nimi święta i uczestniczyłam w tych rytuałach. Oni byli wierzący, więc to były bardzo tradycyjne święta – zaczęła, po czym zdradziła, jak sytuacja wygląda obecnie.
Renata Dancewicz celebruje Wielkanoc, ale traktuje ją jako... "święto wiosny". Dlaczego? Rozgadała się na ten temat portalowi Plejada.
Maja Hyzy o Wielkanocy, zdrowiu i planach na przyszłość. "Czekam z utęsknieniem na telefon..."
Renata Dancewicz o "święcie wiosny"
Aktorka uważa, że wiele wielkanocnych obyczajów ma swoje korzenie jeszcze w czasach pogańskich:
Święta rzymskokatolickie czy chrześcijańskie zostały nałożone na inne istniejące święta, więc wydaje mi się, że Wielkanoc można potraktować jako święto wiosny, budzącej się przyrody i nowego życia.
Renata Dancewicz miała inny stosunek do świąt, gdy jeszcze żyli jej rodzice i babcia:
Dopóki żyli moi rodzice, to spędzałam przeważnie z nimi święta i uczestniczyłam w tych rytuałach. Oni byli wierzący, więc to były bardzo tradycyjne święta. A wcześniej jeszcze u mojej babci na wsi, to były takie piękne święta. Tam do kościoła się chodziło, święcić te jajka, a mi to w ogóle nie przeszkadzało, bo to jakby nie miało aż takiego znaczenia, żebym miała robić przykrość babci.
Gdy starsza rodzina aktorki odeszła, jej postawa się zmieniła. Dziś Wielkanoc jest dla niej "świętem wiosny", spędzanym w gronie najbliższych osób.
Czy Renata Dancewicz ma jakieś świąteczne zwyczaje?
Generalnie rzecz biorąc, Renata Dancewicz uważa, że święta są potrzebne:
Ludzie potrzebują rytuałów i świąt. Zresztą czemu nie? W tradycji nie ma niczego złego. To są zawsze takie rzeczy spajające i jednoczące ludzi.
Sama jednak lubi celebrować wolny czas według własnych zasad:
Na pewno nie jestem niewolnicą tych rytuałów. Staram się zawsze gdzieś wyjechać. Spędzam ten czas przeważnie na Warmii, u siebie na wsi. A przy okazji lubię zjeść żurek czy jakieś inne wielkanocne potrawy.
Jakie poglądy ma Renata Dancewicz?
Renata Dancewicz jest niewierząca. Daleko jej jednak do antyklerykalizmu. Na temat swoich poglądów otworzyła się w programie "Rozmowy niesymetryczne" Doroty Wysockiej-Schnepf, który jest emitowany na antenie TVP Info.
Jestem ateistką, która nie ma nic przeciwko temu, żeby Kościół miał swoją ważną rolę społeczną, bo taką powinien mieć. W naszym wspólnym interesie jest to, żeby Kościół był fajną organizacją – przekazała.