Koncert "Tysiąclecie Korony Polskiej" miał odbyć się w sobotę, jednak z racji żałoby narodowej i pogrzebu papieża Franciszka przesunięto go na niedzielę. Podczas wydarzenia zaśpiewały największe polskie gwiazdy, a jedną z nich była Doda.
Wokalistka, wykonując piosenkę "Jaskółka uwięziona", najpierw zasiadła przy fortepianie kilka metrów nad sceną, a potem pofrunęła na dół na specjalnych uprzężach. Trzeba przyznać, że zrobiło to spore wrażenie!
Rafał Maserak o występie Dody na koncercie TVP. "Chyba taki numer robiła Rihanna"
Po ostatnim odcinku "Tańca z gwiazdami" nasza dziennikarka Karolina Motylewska spytała Rafała Maseraka, jak ocenia występ Dody. Juror był pod wrażeniem, jednak dodał, że widział już kiedyś takie show. Wspomniał o koncercie Rihanny w przerwie Super Bowl.
Znam to, to Rihanna już to robiła. Super, fantastycznie, ekstra. Ale to chyba już taki numer robiła Rihanna, jak dobrze pamiętam, na Super Bowl — podsumował Rafał Maserak.
Zobacz też: Polityczny apel na koncercie TVP. "Nie zamykajcie drzwi przed tymi, którzy potrzebują pomocy"
Maserak jest pod wrażeniem pomysłów Dody. "Sama na nie wpada"
Rafał Maserak nie ukrywa jednak, że to, co robi Doda, bardzo mu się podoba. Podkreślił, że wokalistka sama obmyśla swoje występy i tym bardziej należy jej się szacunek za to, co robi na scenie. W końcu zawsze jej koncerty są dopracowane w najmniejszym calu.
Światowy poziom, ekstra. Dorota zawsze zaskakuje. Z tego, co wiem, to ona sama wpada na te pomysły i ona sama je realizuje, więc fajnie. Też bym tak mógł polatać — zdradził juror "Tańca z gwiazdami".
A czy juror "Tańca z gwiazdami" sam zdecydowałby się na taki "podwieszony" występ? Co prawda, podkreślił, że potrzebne są do tego specjalnie pozwolenia, ale ostatecznie... nie zaprzeczył.
Podobno trzeba mieć pozwolenia i trzeba też w jakiś sposób mieć asystenta, jakiegoś właśnie człowieka, który jest specjalistą, to chyba kaskaderzy się tym zajmują — dodał na koniec Maserak.