W wywiadzie dla Super Expressu, Jonkisz przyznał, że po konkursie ma mieszane uczucia. Czuł też presję ze względu na porównywanie do Rafała Maślaka:
Byłem tam jedynym niebieskookim blondynem, wyróżniałem się wśród innych, ale taka była decyzja jury. Ja jestem szczęśliwy, że mogłem reprezentować tam Polskę. Jednocześnie jestem też smutny, bo czułem też presję, że mój poprzednik Rafał osiągnął więcej. Wiedziałem, że będę w Polsce do niego porównywany. Nic na to nie poradzę, zrobiłem co w mojej mocy. Ja jestem zadowolony.
Ostatnie godziny dla Rafała były pełne obowiązków. Polak dopiero co wrócił do kraju, ale już ma plany na nadchodzący wieczór. Opowiedział o nich na swoim Instagramie:
NIE MA SPANIA... Wróciłem, zatrzymałem się w gościnnych progach Sound Garden Hotel w Warszawie, zjadłem coś na szybko i obowiązki wzywają - wywiady, a wieczorem pojawię się na pokazie @robert_kupisz. Jednym słowem - dzieje się :-)
Przed Jonkiszem rok ciężkiej pracy i dużo nowootwartych drzwi. Każdy dzień na pewno przyniesie mu mnóstwo wyzwań i powodów do radości. Trzymamy kciuki za powodzenia kariery.