TMZ skontaktowało się z jednym ze współpracowników artysty. W rozmowie z dziennikiem miał on ujawnić, że George Michael nie chorował i zmarł we śnie w swojej posiadłości w Goring w Oxfrodshire o 13:42.
Gwiazdor przebywał w Wielkiej Brytanii, gdzie pracował nad filmem o swoim życiu. Premiera Showtime zaplanowana była na marzec 2017 roku. Na razie nie wiadomo, czy nakręcony dotychczas materiał zostanie upubliczniony.
Czekamy na oficjalne informacje o tym, jaki był prawdziwy powód śmierci George'a Michaela. Przypomnijmy tylko, że w oficjalnym komunikacie menadżer legendy popu podkreślił, że "odszedł spokojnie w swoim domu".
Aktualizacja: Przyczyną śmierci George Michaela była niewydolność serca.