Do tej pory nie było wiadomo, co stanie się z majątkiem Prince'a. Nie odnaleziono bowiem jego testamentu. Dziś już wiadomo, że gwiazdor w ogóle nie zostawił takiego dokumentu. Agencja Reutera twierdzi, że Tyka Nelson, jedyna siostra gwiazdora, wystąpiła o ustalenie specjalnego administratora. Ma on opiekować się majątkiem artysty. Wcześniej sugerowano, że cały spadek otrzymają Świadkowie Jehowy, z którymi był bardzo związany.
Póki co, sprawa nie jest jeszcze do końca wyjaśniona.