W tłusty czwartek, gdy na wizji doszło do niebezpiecznej sytuacji, Marcin udowodnił, że też potrafi uratować sytuację!
Ogień w Dzień Dobry TVN
W dzisiejszym wydaniu Dorota, Marcin i Bartek Jędrzejak wyszli na dwór. W pewnym momencie Wellman powiedziała kolegom, że aby spalić jednego pączka potrzeba 52 minuty ćwiczeń. Wtedy do akcji wszedł Prokop, mówiąc, że on ma na to prostszy sposób. Wziął kartkę ze zdjęciami pączków i podpalił ją na wizji. Głośno żartował przy tym:
W pewnym momencie zdarzenia przybrały zupełnie nieoczekiwany obrót, a ogień zaczął się rozprzestrzeniać. Marcin na szczęście miał pod ręką gaśnicę i ugasił pożar. Dzięki jego szybkiej interwencji ani Dorota, ani Bartek, ani nikt inny nie znalazł się w niebezpieczeństwie.
Pytanie tylko, czy tak ryzykowny żart był potrzebny...?