Posłanka PiS od lat wynajmuje mieszkanie komunalne. Tłumaczy się NISKIMI ZAROBKAMI: "Zarabiamy skromnie"
Sprawa Anny Paluch z PiS po raz kolejny wraca na tapet i rozgrzewa opinię publiczną do czerwoności. Posłanka od lat zajmuje mieszkanie komunalne, za które miesięcznie płaci wręcz grosze. I choć parlamentarzystka od dłuższego czasu deklaruje wyprowadzkę, gmina Krościenko nad Dunajcem wciąż nie odzyskała lokalu.
Sprawa 38-metrowego lokalu w samym sercu turystycznego Krościenka nad Dunajcem od lat budzi ogromne emocje. Z zasady mieszkania komunalne mają służyć osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji życiowej i nie stać ich na wynajem na wolnym rynku. W przypadku posłanki PiS Anny Paluch trudno jednak mówić o finansowych problemach. Parlamentarzystka zajmuje 38-metrowe mieszkanie, a w kolejce po podobne lokum... mają czekać trzy rodziny. Według opisanych ustaleń w 2023 roku posłanka płaciła 116,43 zł miesięcznie czynszu, czyli 3,04 zł za metr.
Monika Jarosińska o konflikcie z Iloną Felicjańską, rocznicą ślubu i odwróceniu się znajomych
To dlatego Anna Paluch zajmuje mieszkanie komunalne
Choć przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi z otoczenia posłanki płynęły deklaracje o rychłym opuszczeniu komunalnego lokalu przez Annę Paluch, tak się nie stało. W niedawnej rozmowie na antenie Radia Kraków parlamentarzystka wprost zapowiedziała, że odda klucze dopiero wtedy, gdy zakończy budowę swojego domu. A na to się nie zanosi, bo - jak sama przyznała - zarabia skromnie.
Jeszcze nie skończyłam domu, który buduję. Zarabiamy średnią krajową. (...) My zarabiamy skromnie - powiedziała posłanka w wywiadzie dla Radia Kraków.
Paluch wspomniała, że koszta budowy są naprawdę wysokie:
Kto budował dom, wie, jakie to jest drogie przedsięwzięcie - dodała.
Warto przypomnieć, że z najnowszego oświadczenia majątkowego wynika, że w 2025 roku parlamentarzystka Prawa i Sprawiedliwości z tytułu uposażenia, diety parlamentarnej oraz emerytury zainkasowała łącznie niemal 274 tysiące złotych. To daje blisko 23 tysiące złotych dochodu miesięcznie.
Anna Paluch wykorzystuje lukę w prawie
Dlaczego gmina po prostu nie wymówi posłance umowy? Zgodnie z prawem, najemcą gminnego lokalu nie może być osoba, która posiada własną nieruchomość mieszkalną w tej samej gminie. Anna Paluch rzeczywiście posiada imponujący dom w dzielnicy Pasterniki. Problem polega na tym, że w dokumentach budynek ten wciąż figuruje jako "nieukończony". Z zewnątrz prezentuje się okazale, ale posłanka od lat utrzymuje, że w środku wciąż trwają prace wykończeniowe, na których sfinalizowanie jej "nie stać". Ten formalny wytrych pozwala jej legalnie zajmować gminny lokal.